Literacka
Środa

nowe odcinki w każdą środę o 19:00

Cześć! Nazywam się mgr Justyna Nazar i prowadzę dla Was podcast Literacka Środa. Nasze spotkania online przeznaczone są głównie dla maturzystów przygotowujących się do matury 2021. Do usłyszenia!

Korzystasz ze Spotify? Możesz tam słuchać naszych podcastów!

Subskrybuj Literacką Środę za pomocą aplikacji w swoim telefonie!

Cześć, nazywam się Justyna Nazar. Witam Was na pierwszym z cyklu spotkań zatytułowanych „Literacka Środa”. Zapraszam do słuchania szczególnie tych, którzy w tym roku przystępują do egzaminu maturalnego. Na naszym pierwszym spotkaniu przybliżę Wam charakter jednej z najdłuższych literackich epok, a mianowicie średniowiecza.

Średniowiecze to epoka w historii Europy miedzy V a XV wiekiem. Epoka ta trwała prawie 1000 lat i rozdziela okres starożytny i nowożytny w naszej kulturze. Za początek średniowiecza przyjmuje się bardzo umownie rok 476, czyli upadek Cesarstwa Zachodniorzymskiego, natomiast za koniec uznaje się rok 1453, czyli upadek Bizancjum. Obie te daty są czysto umowne, gdyż na przykład Włochy przeżywały już w XV wieku rozkwit renesansu, czyli następnej epoki.

Nazwa średniowiecze (a musicie wiedzieć o tym, że nazwę zawsze nadają danym epokom ludzie żyjący w następnej epoce) pochodzi od łacińskiego słowa medius aevus, czyli wiek średni/wieki średnie i nadali tę nazwę epoce twórcy XV/XVI wieczni. Nazwa sugerowała, że ten okres historyczno-kulturowy jest czymś pośrednim między czasami antyku a tym, co miało nadejść później. Zatem kiedy mówimy, że coś jest średnie to z tyłu głowy zawsze mamy takie „skojarzenie średnie”, czyli skojarzenie nijakie/nie do końca udane, a więc jest to skojarzenie negatywne.
Często dla określenia tej epoki używano terminu wieki ciemne, co jednak jest niezwykle krzywdzące, ponieważ może się co najwyżej odnosić do VII/VIII stulecia, kiedy nastąpił rzeczywiście regres kultury związany z migracją ludności miejskiej na wieś. Problematyczne jest również szczególnie dla nas ustalenie chronologii polskiego średniowiecza. Oczywiście za początek można przyjąć chrzest Polski, a więc rok 966, natomiast trudność sprawia ustalenie daty końcowej. Umownie więc znowu przyjmuje się, że druga połowa XV wieku to przełom między średniowieczem a renesansem.

Kultura epoki ukształtowała się pod wpływem dwóch ówczesnych ośrodków władzy, a mianowicie papiestwa i cesarstwa niemieckiego. Oba te ośrodki rywalizowały ze sobą nie tylko w sferze kultury, ale także w sferze polityki oraz gospodarki. Kościół z racji swej potęgi ekonomicznej i co bardzo istotne potęgi intelektualnej był groźnym przeciwnikiem dla cesarstwa w walce o zwierzchnictwo nad instytucjami świeckimi. Papiestwo obejmuje obszary łacińskiego chrześcijaństwa i patronuje czemuś, co nazywano średniowiecznym uniwersalizmem. O tym, czym był uniwersalizm, powiemy sobie za moment. Znakiem papiestwa był krzyż albo tiara, czyli nakrycie głowy papieża, natomiast ideałem osobowym, który ukształtowało sobie papiestwo, był przede wszystkim asceta. Z kolei cesarstwo, władza świecka, wiąże się z systemem feudalnym. Znakiem tego ośrodka jest miecz albo korona, a idealnym wzorcem osobowym tej epoki jest rycerz, król albo rycerz — kochanek doskonały. Ze względu na symbolikę, na znaki, które przyjmowały te dwa ośrodki władzy, bardzo często średniowiecze nazywa się epoką krzyża i miecza albo korony i tiary. Powiedziałam, że ośrodki ze sobą rywalizowały no ale oczywiście były i takie płaszczyzny, gdzie papiestwo z cesarstwem usiłowało się porozumieć. Tą płaszczyzną były krucjaty, które odbywały się w dwóch kierunkach: na Zachód, czyli w stronę Półwyspu Iberyjskiego (zasiedlonego przez niewiernych Maurów) i na Wschód. Chodziło tam przede wszystkim o odzyskanie grobu Chrystusa. Celem było nawrócenie pogan na wiarę chrześcijańską, pozyskanie nowych ziem i nowych dóbr materialnych.

Użyłam sformułowania średniowieczny uniwersalizm — cóż to takiego było? Otóż twórcy kultury tej epoki dążyli do stworzenia kultury ponadczasowej, ponadnarodowej, czyli właśnie uniwersalnej. Trudno w przypadku średniowiecza mówić o kulturach narodowych, chociażby dlatego, że nie powstawały w językach narodowych teksty pisane. Wiemy i pamiętamy z pierwszej klasy, że bardzo szczycimy się w naszej historii literatury powstaniem Bogurodzicy, ale przecież Bogurodzica to początek XIII wieku. Wcześniej tekstów pisanych w języku polskim nie było. Podobnie rzecz miała się z tekstami pisanymi w innych narodowych językach. Po prostu one nie powstawały, tak więc ówczesna Europa, gdzie większość tekstów literackich, z którymi można się było spotkać, powstawała po łacinie i to system wartości chrześcijańskiej wyznaczał pewien model życia. Z tej przyczyny ówczesną Europę nazywano bardzo często Europą Ojczyzn, co wskazywało na wspólnotę kultury różnych średniowiecznych państw. Oczywiście w dużym uproszeniu możemy to przyrównać do dzisiaj funkcjonującej nazwy Unii Europejskiej, czyli też jakiejś europejskiej wspólnoty, gdzie mamy na pewnym poziomie określone nasze wspólne prawa i obowiązki. Zjawisko uniwersalizmu będące podbudową całej ówczesnej kultury polegało na wspólnocie idei — to chyba było najważniejsze — czyli jednolity charakter świata chrześcijańskiego, ustalony porządek moralny oparty na teocentryzmie. Teocentryzm mówi nam, że Bóg jest miarą wszechrzeczy i Bóg jest w centrum zainteresowania ówczesnego człowieka. Druga kwestia związana z uniwersalizmem to jednolity porządek społeczny, czyli feudalizm. Dalej jednolity język nauki i liturgii, czyli łacina. Wreszcie prymat religii nad sprawami świeckimi. Sprawy świeckie, sprawy życia codziennego były w kulturze średniowiecznej zupełnie drugorzędne. Ostatnia kwestia, na którą należy tu zwrócić uwagę to prymat scholastyki, czyli uczenia się według określonego systemu, wiec prymat scholastyki nad innymi dziedzinami nauki.

Każda epoka kulturowa i każda epoka literacka ma przypisaną do niej filozofię. Podobnie rzecz ma się w średniowieczu. Możemy tutaj mówić o dwóch najwybitniejszych przedstawicielach średniowiecznej filozofii, a mianowicie o Św. Augustynie i Św. Tomaszu. Poglądy Św. Augustyna czy sposób patrzenia przez Św. Augustyna na świat sytuował człowieka gdzieś między bytami wyższymi, czyli aniołami i bytami niższymi, czyli zwierzętami. Św. Augustyn — co potem znajdowało swoje odzwierciedlenie w tekstach kultury — uważał, że człowiek jest istotą tragiczną, ponieważ jego miejsce w porządku stworzenia jest niejasne. Poza tym Św. Augustyn wyznawał teorie predestynacji. Uważał on, że ludzkość dzieli się na zbawionych i potępionych, przy czym twierdził, że człowiek rodzi się z góry przeznaczonym losem, czyli albo Bóg go wybrał, albo Bóg go odrzucił. Święty Augustyn był zwolennikiem tzw. teodycei, czyli obrony stworzenia Boskiego. Uznawał on, że wszystko, co stworzone przez Boga jest dobre, a zło jest po prostu brakiem dobra. Zło zdaniem Św. Augustyna pochodziło od człowieka, a dobro od Boga, a zatem dobrzy są jedynie Ci, co dostąpili łaski Bożej. Nieco bardziej liberalne poglądy filozoficzne głosił Św. Tomasz z Akwinu. Św.Tomasz był dużo młodszy od Św. Augustyna, bo dzieli ich około 800 lat, a to powoduje, że zmienia się przez ten czas sposób patrzenia na świat.
Św. Augustyn mówił, że stworzenie Boże jest ustopniowane i znajduje się na pewnej drabinie bytów. Drabina bytów sięga od materii nieożywionej, potem zwierząt, zmierza ku człowiekowi i wreszcie ku aniołom. Bóg stoi ponad drabiną bytów, ale co jest istotne i co stoi w opozycji do poglądów Św. Augustyna, Św. Tomasz mówił, że człowiek nie jest istotą tragiczną, ponieważ Bóg wyznaczył mu miejsce w porządku stworzenia. Jednocześnie dążąc do pełni człowieczeństwa, człowiek powinien piąć się po drabinie bytów, między innymi wypełniając Boże przykazania. Człowiek zdaniem Św. Tomasza nie jest istotą wewnętrznie sprzeczną. Dusza i ciało stanowią jedno, a Bóg jest celem ostatecznym i jest miarą ludzkich czynów, dlatego prawdziwe i moralne jest tylko to, co jest zgodne z wolą Boga. Zwykło się uważać, że Św. Tomasz z Akwinu jest najznamienitszym filozofem swej epoki, a jego poglądy zwykło się uważać za typowe dla średniowiecza; jednak jeśli przyjrzymy się bliżej średniowiecznym tekstom literackim, to okaże się, że dla tych tekstów podstawą nie był tomizm, tylko augustianizm, czyli poglądy Św. Augustyna.

Wspomniałam wam o tym, że wieki średnie to okres dominacji kościoła, a zatem w centrum zainteresowania i kościoła i człowieka stał Bóg. Epokę średniowiecza określamy mianem epoki teocentrycznej (z gr. theos – bóg i z łac. centrum – środek). Teocentryzm wywodził się od przekonania Św. Augustyna, że Bóg jest przyczyną, ośrodkiem i celem wszystkiego. Filozofia tak jak i teologia była zatem podporządkowana Bogu i obowiązkom religijnym człowieka. Tak też było ze sztuką, bo sztuka została całkowicie zdominowana przez religię i nawet jeśli powstawały utwory świeckie, to były one gdzieś na marginesie twórczości kulturowej średniowiecza. Średniowiecze określano jak czasy katedr. Dlaczego? Dlatego, że najpiękniejszymi budowlami tego okresu są kościoły. Zwłaszcza w katedrach gotyckich widać uduchowienie, czyli linie biegnące ku górze, strzeliste wieże — to oczywiście wyraz chęci zbliżenia się do nieba i do Boga. Treści religijne przeważały także w malarstwie. Działo się tak dlatego, że malarstwo określano jako Biblię Pauperum, czyli Biblię dla ubogich. Łatwo sobie wyobrazić, że przeciętni ludzie w średniowieczu to w większości analfabeci. Jeśli przychodzili do kościoła, to liturgia odprawiana była po łacinie, co oznaczało, że niewiele z niej rozumieli. Trzeba było jakoś do tych ludzi dotrzeć i powiedzieć jakie treści zawiera Biblia. Czyniono to za pomocą sztuki, malarstwa i namiastki sztuk teatralnych, czyli misteriów, moralitetów, mirakl, czyli króciutkich historyjek opowiadających np. o życiu Najświętszej Maryi Panny. Proste w przekazie obrazy i teksty religijne miały uświadomić ludziom średniowiecza, co jest dla nich istotne. Miały im uświadomić, że ich życie ma być drogą prowadzącą do Boga. Brało się to z przekonania, ze wzorcem osobowym dla literatury i kultury średniowiecza był asceta, czyli człowiek odmawiający sobie przyjemności życia, człowiek umartwiający się, człowiek dążący do Boga.

Średniowieczny uniwersalizm (łac. universalis – powszechny, ogólny) powodował, że mieliśmy jednolitą Europę. Jednolitą pod względem kulturowym, filozoficznym i religijnym. W zasadzie duchowni to była jedyna wówczas warstwa wykształcona, a podległy kościołowi model nauczania obowiązywał we wszystkich średniowiecznych szkołach. Były to szkoły parafialne, przyklasztorne, dopiero później uniwersytety.
Stąd też uprzywilejowanie scholastyki (łac. schola ‘szkoła’, scholasticus ‚szkolny”) wiec upowszechnienie/uprzywilejowanie scholastyki pojmowane jako metody myślenia i poznawania prawdy. Ta metoda to uzasadnienie na drodze rozumowej podstawowych prawd religijnych.
Na zakończenie pragnę przypomnieć, że łacina była językiem urzędowym, językiem kościoła i językiem kultury. Twórczość w językach narodowych pojawia się dopiero w bardzo dojrzałym, a później w schyłkowym średniowieczu. A średniowieczna literatura pełniła przede wszystkim funkcje dydaktyczno-moralizatorskie.


Dziękuję wszystkim za uwagę i zapraszam na następną Literacką Środę, gdzie powiemy sobie kilka słów o  kulturze i filozofii renesansu. Do usłyszenia za tydzień o godzinie 19:00!