Wielka Powtórka Maturalna

 Granica - najważniejsze informacje

Okoliczności powstania powieści

„Granica” dotyka problemu kształtowania się odrodzonego państwa polskiego i związanych z tym przemian społecznych. 

Równość obywateli wobec prawa i jednakowe szanse indywidualnego rozwoju istniały tylko teoretycznie. 

Pozycja społeczna i wykształcenie wciąż były - w dużym stopniu – pochodną urodzenia i posiadanego majątku.

O pozycji kobiety decydowała pozycja jej męża, a małżeństwa zawierane niezgodnie ze statusem społecznym i majątkowym wciąż były mezaliansem.

Rozwarstwienie społeczne nie malało, a na istniejące już różnice nakładały się:

  • rozbicie tradycyjnego modelu rodziny po I WŚ,
  • wzrost aktywności zawodowej kobiet, 
  • potężny kryzys ekonomiczny na przełomie II i III dekady XX wieku. 

Czas i miejsce akcji

Akcja powieści toczy się w trzeciej dekadzie XX wieku, a sceną większości wydarzeń „Granicy” jest nienazwane polskie miasto gdzieś na prowincji.

Śledząc losy bohaterów trafiamy do Boleborzy – rodzinnej miejscowości Ziembiewicza, do posiadłości Tczewskich w Chązebnej i w Piesznie. Niektóre wątki toczą się również w Warszawie, na południu Francji i w Paryżu

Problematyka powieści

„Granicę” uznaje się za powieść psychologiczną, społeczną i filozoficzną. Fabułę melodramatyczną można w dużym uproszczeniu sprowadzić do opisu losów trójkąta miłosnego (Ziembiewicz, Biecka, Bogutówna) ale mocno osadzonego w pełnej napięć i kontrastów, konkretnej rzeczywistości społecznej.

Autorka stawia bohaterów powieści w obliczu niełatwych wyborów moralnych i surowo rozprawia się z mieszczańską obłudą i relatywizmem.

Obraz zamożnej prowincjonalnej elity skontrastowany jest z obrazem pozostałych warstw społecznych, w tym tych żyjących w skrajnej nędzy.

Symbolem tego drastycznego rozwarstwienia i nieprzenikania się jest kamienica Kolichowskiej (na pierwszym piętrze luksusowo żyje właścicielka kamienicy – w piwnicach niemalże wegetują bezrobotni w warunkach urągających ludzkiej godności).

Prawda o człowieku i moralna ocena jego postępowania zależy od pozycji tego człowieka w hierarchii społecznej.

Szczególnie widać to w „moralności” ludzi zaliczających się do elit społecznych – inaczej ocenia się postępki równych sobie, a inaczej niższych statusem majątkowym społecznym i towarzyskim.

Człowiek, który awansował do wyższej warstwy społecznej (Ziembiewicz) łagodzi wewnętrzne konflikty sumienia konformizmem i skłonnością do usprawiedliwiania się.

„Granica” uznawana jest za powieść nowatorską, ze względu na nietypowe na ówczesne czasy rozłożenie akcentów. Główny nacisk położony został na interpretację i analizę wydarzeń, na analizę ich przyczyn i skutków, a nie na liniowy rozwój opowieści. 

Już na samym początku dowiadujemy się jak skończyła się historia Zenona Ziembiewicza, który robi efektowną karierę – zostaje prezydentem miasta, lecz w rezultacie uwikłania się w nieszczęśliwy trójką miłosny, najpierw zostaje porzucony przez żonę, potem oślepiony kwasem przez odrzuconą kochankę, a w efekcie popełnia samobójstwo. 

Nałkowska „zmusza” czytelnika do porzucenia pytania „co będzie dalej” na rzecz pytania „dlaczego do tego doszło”. Co sprawiło, że były dziennikarz, popularny w mieście prezydent, wciąż młody przecież człowiek wydawałoby się u progu wielkiej kariery, popełnia samobójstwo? 

Historia, którą poznajemy przede wszystkim z perspektywy głównego bohatera, jest dla autorki przyczynkiem do rozważań nad kwestią różnic w postrzegania siebie i postrzeganiu nas przez innych ludzi. 

Wedle autorki człowiek ma skłonność do stawiania się w centrum świata i do myślenia o sobie lepiej niż myślą inni, z drugiej strony szuka potwierdzenia tego swojego osądu siebie na zewnątrz i jest zawiedziony kiedy tego potwierdzenia nie znajduje. 

Główny bohater nie potrafił odpowiedzieć sobie na pytanie, które sam sobie postawił „Jesteśmy tacy, jakimi nas widzą inni, czy też tacy, za jakich sami się uważamy?” Jednak im bardziej nie chciał dać się zaszufladkować, wpisać w żadną normę, w którą można by go wpisać, tym bardziej jego zachowania były schematyczne i powtarzalne.

W odniesieniu do każdego człowieka da się przywołać wiele różnych sądów. Tak jak Zenon różnie był oceniany przez Justynę, Elżbietę czy współpracowników, tak i Justyna była kim innym w oczach Zenona, jego żony, Kolichowskiej czy też Jasi Gołąbskiej. 

Ziembiewicz był jednak przekonany o swojej wyjątkowości i o tym, że ta wyjątkowość pozwoli mu uniknąć negatywnych konsekwencji czynów, które potępiał u innych (np. romanse ojca), ale usprawiedliwiał u siebie. 

Konfrontując własne wyobrażenie o sobie Ziembiewicza z tym, co sądzą o nim inni (Elżbieta, Justyna, Czechliński) Nałkowska sygnalizuje, że być może to, jak nas widzą ludzie, jest ważniejsze (dla prawdziwości tego obrazu) niż to, czym jesteśmy we własnych oczach.

Granice w „Granicy”

„Granica” to powieść o konsekwencjach przekraczania granic. Symboliczny, metaforyczny tytuł pozwala na spojrzenie na treść powieści pod bardzo wieloma aspektami. 

W najprostszym znaczeniu „granica” znaczy tyle, co linia rozgraniczająca dwie przestrzenie. Przywołując bardziej różnorodne znaczenia o granicach możemy mówić w zasadzie w każdym kontekście: moralnym, obyczajowym, fizycznym, filozoficznym czy też psychologicznym i wiele takich granic znajdziemy w powieści Nałkowskiej.

Granica ekonomiczno-społeczna (zwana też społeczno-polityczną)

Bardzo wyraźna granica dzieląca ludzi według ich zamożności i statusu społecznego. 

Błogie wyobrażenia o polskiej demokracji, mogącej ziścić równość szans, zostają zderzone z brutalną rzeczywistością, w której ludzi należący do warstw wyższych i nizin społecznych dzieli nie dająca się przebyć odległość. To dwa różne światy. 

Powieściowym symbolem tego podziału jest kamienica Kolichowskiej. Materialny status wyznaczany jest przez piętro, na którym się mieszka, a „sufity i podłogi” poszczególnych pięter oddzielają bogatych od mniej zamożnych, a tych od ubogich i bezrobotnych.

„Co dla jednych jest podłogą, dla drugich staje się sufitem”. 

W piwnicach kamienicy Kolichowskiej, zamienionych na „mieszkania”, gnieździ się więcej ludzi niż na pozostałych piętrach domu.

O tym, jak „naturalny” jest ten podział dla zamożnych warstw społecznych, świadczy postawa Kolichowskiej, dla której nie ma nic dziwnego w tym, służba ma osobne schody i jada resztki z pańskiego stołu, choć przecież „służąca, to taki sam człowiek jak każdy innych; 

Inne przykłady: „próg gabinetu” Zenona jako prezydenta miasta, czy wejście do ogrodu, podwórze… 

Granica moralna

To bardzo subiektywna granica, po przekroczeniu której stajemy się moralnie za coś odpowiedzialni - nawet jeśli mamy odpowiadać „tylko” przed własnym sumieniem. Przekroczenie tej granicy oznacza, że zrobiliśmy coś, czego nie powinniśmy albo nie zrobiliśmy czegoś, co powinniśmy zrobić ze względu na to kim jesteśmy, jaką funkcję pełnimy lub jakimi wartościami się kierujemy. 

Dwa najbardziej jaskrawe przykłady przekroczenia tej granicy przez głównego bohatera to jego romans z Bogutówną i rozkaz strzelania do robotników.

Zenon wikłając się w romans z Justyną, już po ślubie z Elżbietą, nie złamał wprawdzie prawa, ale naruszył powszechnie obowiązujące normy etyczne. Względem Elżbiety dopuścił się zdrady i złamania przysięgi małżeńskiej. Wielką krzywdę wyrządził również Justynie, cynicznie ją wykorzystując, by w końcu zmusić ją do usunięcia dziecka, które mogłoby zaszkodzić mu w karierze.

Akceptując strzelanie do robotników upominających się o prawo do godnego życia przekroczył granice powierzonej mu – również przez tych ludzi - władzy. Zawiódł jako prezydent i jako człowiek. 

O przekraczaniu granicy moralnej, a w zasadzie o braku odpowiedzialności moralnej, można mówić w odniesieniu do całej elity społecznej przedstawionej w powieści. Moralnym obowiązkiem ludzi takich jak Tczewscy, Czechliński czy nawet Kolichowska powinna być opieka nad słabszymi, mniej zaradnymi, nie radzącymi sobie w trudnych czasach kryzysu. O ile Ziembiewicz (człowiek władzy) miewał jeszcze jakieś wątpliwości czy dylematy moralne, o tyle pozostali zaprezentowani są jako osoby kompletnie nie poczuwające się do tego rodzaju odpowiedzialności wobec osób z niższych klas społeczeństwa. Krańcowym przykładem jest oczywiście rozkaz użycia ostrej amunicji przeciw demonstrującym robotnikom. 

Granica psychologiczna

Jest to granica między tym, co subiektywne (co sądzimy o sobie my), a tym co obiektywne (co sądzą o nas inni). Czy jesteśmy tacy, jakimi nas widzą inni, czy też tacy, za jakich sami się uważamy?

W przypadku człowieka, który żyje i postępuje wedle zasad, które wyznaje i głosi, ta granica może być niedostrzegalna, ponieważ jego wizerunek „zewnętrzny” nie powinien odbiegać od tego, jak on sam siebie widzi i ocenia. 

W powieści, w odniesieniu do Ziembiewicza, jest to jednak granica postawiona bardzo wyraźnie. Główny bohater „Granicy” pozostaje w permanentnym konflikcie ze sobą i swoimi przekonaniami. Ceną za awans w strukturze społecznej było wyrzeczenie się siebie i młodzieńczych ideałów. Ziembiewicz stał się mistrzem kompromisów i usprawiedliwiania się przed sobą samym zrzucaniem odpowiedzialności na niepomyślne zrządzenia losu. 

Granica filozoficzna

Wedle autorki możliwości poznawcze człowieka są mocno ograniczone, często więc błędnie ocenia otaczającą go rzeczywistość i samego siebie. To może prowadzić do podejmowania decyzji, których konsekwencje mogą okazać się nieprzewidywalne.

Potencjalnie możliwości percepcyjne człowiek są ogromne, ale ograniczane są one przez wiele elementów: a to wykształcenie lub jego brak, a to status społeczny, a to warunki zdrowotne albo sytuacja rodzinna itp. 

Jeśli człowiek rozwija się, pozostaje w zgodzie z samym sobą, z ideami i wartościami, które są mu bliskie i zrozumiałe, to granice poznania pozostają otwarte. W przeciwnym wypadku mogą stać się barierami nie do pokonania. 

Granica odporności psychicznej człowieka

Na to, gdzie leży granica odporności psychicznej człowieka, składają się zarówno czynniki genetyczne jak i środowiskowe. Przekroczenie tej granicy sprawia, że w człowieku pojawiają się poczucie krzywdy, bezradność, rezygnacja a czasem złość. Człowiek przestaje być sobą. Odporność psychiczna to po prostu umiejętność radzenia sobie ze stresem

Dla Justyny Bogutówny takim punktem krytycznym stało się usunięcie dziecka na żądanie Ziembiewicza. Związany z tym stres, narastające poczucie winy i tęsknota za tym nienarodzonym dzieckiem wpędza ją w obłęd, prowadzi do nieudanej próby samobójczej i do zemsty na byłym kochanku.

Zenon Ziembiewicz wielokrotnie wystawiał na próbę swoją odporność psychiczną i w jego przypadku zamiast punktu krytycznego lepiej chyba mówić o kumulacji przyczyn, które doprowadziły do samobójstwa. Wyrzeczenie się siebie i dawnych ideałów dla kariery, wiarołomstwo, odejście żony, krzywda wyrządzona Justynie i wreszcie krwawo spacyfikowana demonstracja robotników w jego mieście nie dały się w końcu zagłuszyć szukaniem winy wszędzie, tylko nie u siebie. Przegrał tę walkę z samym sobą, a samobójstwo – niczym tchórzliwa ucieczka przed odpowiedzialnością za własne czyny - było kolejną porażką. 

KURSY | POWTÓRKI | STACJONARNIE | ONLINE
ZOBACZ WIĘCEJ