Dziady cz. III - Adam Mickiewicz

Przeczytasz w 7 min
Dziady cz. III A. Mickiewicza - streszczenie najważniejszych scen oraz geneza utworu. To musisz wiedzieć do matury z języka polskiego!

Geneza Dziadów cz. III

W 1831 roku wybuchło powstanie listopadowe, które miało na celu uwolnienie narodu polskiego spod zaborów i zapewnienie mu istnienia niepodległego państwa. 

W tym czasie Adam Mickiewicz przebywał poza granicami ziem polskich. Mimo, że po rozpoczęciu powstania zmierzał w kierunku Polski z zamiarem wzięcia udziału w Narodowym zrywie, nie zdążył na czas. 

Dziady część III powstała w 1832 roku w Dreźnie, stąd nazwa Dziady drezdeńskie i uważana jest za utwór ekspiacyjny. Oznacza to, że zawiera przeprosiny i wyjaśnienie, dlaczego Mickiewicz nie wziął udziału w powstaniu listopadowym. 

Kluczem do zrozumienia dramatu i jego idei jest postać Gustawa – Konrada, który jest symbolem przezwyciężenia marazmu i dramatu osobistego w imię sprawy nadrzędnej, jaką w tym przypadku jest wyzwolenie i wolność kraju. 

Najważniejsze sceny z Dziadów części III

Przedmowa

Mickiewicz opisuje sytuację społeczno - polityczną na ziemiach polskich w czasach trwania akcji utworu. Władze sprawują wówczas: książę Konstanty i senator Nowosilcow, poddani cara Rosji Aleksandra. Naród polski jest prześladowany. 

Prolog

Akcja rozgrywa się w celi więziennej w wileńskim Klasztorze Bazylianów. Tu dokonuje się przemiana romantycznego kochanka Gustawa z IV części w Konrada - bojownika o wolność. Ta metamorfoza zostaje zapisana na ścianie: Gustaw umarł - narodził się Konrad. 

Scena pierwsza - więzienna

Scena ta rozpoczyna utwór i wprowadza w atmosferę walki narodowej, oddaje też nastrój silnego napięcia uczuciowego. 

Więźniowie spotykają się w celi Konrada w wigilię, opowiadają o strasznych warunkach, w jakich byli przetrzymywani. Scena ta zawiera również opowieść Jana Sobolewskiego, który widział, jak Polaków wieziono na Sybir. 

Konrad po tych opowieściach jest pełen goryczy, buntu i nienawiści. Śpiewa bezbożną, szatańską, wampiryczną pieśń zemsty, wzywającą do picia krwi wrogów [„Zemsta, zemsta, zemsta na wroga / Z Bogiem i choćby mimo Boga]. Pieśni jego tchnie siłą rewolucyjnego gniewu, w ten sposób chce wzbudzić w innych żądzę zemsty. I jest to pierwszy przejaw buntu Konrada, który - wbrew etyce chrześcijańskiej - namawia rodaków do krwawej zemsty. 

Mała Improwizacja

W monologu objawia się poczucie mocy twórczej Konrada i świadomość posłannictwa. Konrad wierzy w siłę swojego geniuszu i przedstawia współwięźniom swoją wizję, w której próbuje przejrzeć przyszłość i zobaczyć spełnienie narodowej zemsty. 

W wyobraźni zamienia się w orła, wzlatuje ponad świat. Jednak widzeniu przyszłości staje na przeszkodzie kruk, który nie pozwala dojrzeć przyszłych losów świata. Czarne skrzydła kruka przesłaniają poecie – orłu przyszłość, którą pragnie przeniknąć. Dramatycznej walce orła z krukiem odpowiada tragiczna sytuacja improwizującego poety, któremu myśli plączą się nagle i mieszają. Takim symbolicznym akcentem kończy się pierwsza scena Dziadów. 

Sena druga - Wielka Improwizacja

Natchniony, owładnięty duchem tworzenia Konrad, kieruje gorące słowa ku Bogu. Nie są to słowa modlitwy, ale słowa poezji, nieuporządkowane, nie poddawane technicznej obróbce, płynące z potrzeby serca, z natchnienia, czyli improwizowane. Konrad domaga się od Boga władzy nad ludzkimi duszami. Jest przekonany, że może lepiej pokierować losami świata. Jest to pojedynek z Bogiem. Konrad zarzuca Stwórcy, że przedkłada mądrość nad miłość. Oskarża, szydzi, bluźni, jest pełen pychy, czuje się równy Bogu. To bunt prometejski - jak Prometeusz sprzeciwia się Bogu w imię dobra ludzkości. W szaleńczym uniesieniu, rozwścieczony brakiem odpowiedzi Boga, prawie nazywa go carem (słowo to dopowiada Diabeł). Konrad krańcowo wyczerpany mdleje, a spór o jego duszę prowadzą złe i dobre moce. 

Scena trzecia

Ksiądz Piotr ratuje obolałą duszę Konrada, odprawia egzorcyzmy i wypędza siły nieczyste. Modli się za Konrada i poleca mu, by prosił Boga o wybaczenie. Archaniołowie sprawują sąd nad Konradem - zawinił, ale do grzechu pchnęła go miłość do ludzi, dlatego Bóg okaże mu litość. 

Scena czwarta - widzenia Ewy

Ewa modli się za ojczyznę, za więźniów na Litwie, a także za Konrada, którego poezję czytała. Ewa zasypia i ma widzenie: kwiatami przystroiła obraz Matki Boskiej, która ożywa, bierze wianek, daje go Jezusowi, a ten ofiarowuje Ewie kwiaty. Róża prosi, by Ewa wzięła ją na serce (to metafora odrodzenia duchowego Konrada - róża jest „ wyjęta z rodzinnej trawki”). Sen Ewy to symbol koniecznej ofiary. 

Scena piąta - Widzenie księdza Piotra

Jest to mistyczne uniesienie, w efekcie którego ksiądz Piotr ujrzy dzieje Polski i jej przyszłości. Całość wizji jest romantyczną realizacją hasła mesjanizmu narodowego „Polska Chrystusem narodów”. W symbolicznym obrazie męczeństwa Polski zawarł Mickiewicz realistyczną ocenę sytuacji politycznej w Europie. Główną treścią widzenia księdza Piotra jest idea zmartwychwstania Polski. Polska - przyrównana do Chrystusa - dzięki męczeństwu, przez które przechodzi, staje się narodem wybranym. Przyniesie wolność nie tylko sobie, ale także innym narodom ujarzmionym (idea mesjanizmu). Proroczy obraz zmartwychwstania narodu zamyka wizja jego wskrzesiciela, nazwanego tajemniczo „czterdzieści i cztery”. 

Scena siódma - Salon warszawski

Mickiewicz przedstawia tu obraz polskiego społeczeństwa i jego skrajnie różne postawy względem zaborców. Salon warszawski wyraźnie został podzielony na dwie grupy osób. Przy stoliku w centrum salonu siedzi arystokratyczna elita, towarzyska śmietanka lojalna wobec caratu. Przy drzwiach stoją młodzi patrioci. Patrioci omawiają sytuację polityczną na Litwie i w Polsce – wywózki, przesłuchania, rozmawiają o tragicznej historii Cichowskiego. Elita przy stoliku narzeka na słabą jakość balu, żałując wyjazdu Nowosilcowa. Damy pogardzają polską literaturą zachwycając się francuską, natomiast patrioci uważają, że poezja powinna zajmować się historią i tragicznymi dziejami narodu. Scena ta pokazuje kontrast społeczeństwa, obrazowo podsumowuje tę ocenę wypowiedź Wysockiego „ Nasz naród jak lawa / Z wierzchu zimna i twarda, sucha i plugawa, / Lecz wewnętrznego ognia sto lat nie wyziębi. / Plwajmy na tę skorupę i zstąpmy do głębi”. 

Wierzch lawy to ci, którzy stoją na czele narodu, zaprzedali się zaborcy, nie interesują ich losy narodu. Głębia lawy to spiskujący i buntujący się młodzi, którzy są prawdziwą wartością - wewnętrzny płonący ogień. 

Scena dziewiąta - noc "Dziadów"

Nawiązuje wyraźnie do Dziadów części II. Na cmentarzu widzimy Guślarza i Kobietę w żałobie. Widmo, wezwane na Dziady przez dawną kochankę, nie przychodzi. Obraz, który zamyka widowisko jest jednoznaczny: wozy z ludźmi jadą na północ. Na jednym z wozów, wiozących zesłańców, kobieta dostrzega znajomą sylwetkę, dawnego ukochanego. Zamiast jednej rany w sercu (jak Widma z II części Dziadów) jest cały zakrwawiony, ale najwięcej cierpień przysparza mu niewielkie piętno na czole. (to znak grzechu pychy - ślad walki z Bogiem). Jest to symbol jego miłości do ojczyzny i ofiarnej misji, jakiej się podjął. Czeka go los podobny do losu innych patriotów – spiskowców, wygnanie syberyjskie. 

Subskrybuj podcast Matura Na Maxa

📨 Notatki do matury wysyłamy za
Wpisz swój adres e-mail poniżej, aby otrzymywać darmowe notatki z podcastu. Przygotuj się do matury na maxa!

Masz pytania?

Pracujemy od poniedziałku do piątku, od 10:00 do 17:00 oraz w trakcie trwania zajęć.
☎️ 571-424-115[email protected]
michourglassarrow-left